Sprawa Barbary Blidy RSS

Sprawa Barbary Blidy

Archive

May
4th
Fri
permalink

Winnym śmierci Barbary Blidy jest Zbigniew Ziobro

Opracownie własne 

Zginęła kobieta , która miała być zatrzymana. O godzinie szóstej rano, łącznie z kilkunastoma innymi osobami, miała zostać zatrzymana przez ABW.

Na analizę tego co się stało w jej domu, pomiędzy godziną 6.00 a 6.15 – jest już… za późno…

Dochodzące z kręgów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprzeczne informacje przez kilka godzin – podważają wiarygodność jakichkolwiek danych i oświadczeń tej służby. Brak filmu z akcji – jest dyskwalifikujący – i zamyka sprawę definitywnie. Jedyną wiarygodną osobą, na zeznaniach której można się oprzeć – jest mąż Barbary Blidy.

Dużo ważniejsze jest to, co się dzieje wokół sprawy. I informacje oraz wypowiedzi polityków.
Nie przesądzam, czy Barbara Blida dopuściła się przestępstw korupcyjnych, nepotyzmu, czy weszła w układ z mafią węglową. To ma znaczenie, ale w obliczu jej śmierci – oraz próby wykorzystania tego do rozgrywek politycznych – ma to znaczenie drugorzędne.

Sprawa ma początek dzień wcześniej – jest to wyemitowany przez TVP film o działaniach mafii węglowej na Śląsku. To jest preludium. Godzina 6.00 – ABW wchodzi do domu Barbary Blidy – i dalej już mniej więcej wiadomo, jaki był przebieg wydarzeń. Tu pytań jest wiele (dlaczego nie było prokuratora, co z filmem, na jakiej podstawie dokonano wejścia), ale mają one, powtarzam, znaczenie drugorzędne.

Dalej mamy godziny sprzecznych informacji, oświadczeń rzeczniczki ABW, modyfikowane co jakiś czas. I jak napisałem na wstępie – w związku z MATACTWEM ABW – ich wartość jest zerowa.

I dochodzimy do sedna sprawy.

Minister Zbigniew Wassermann informuje, że NIE BYŁ powiadomiony o całej akcji. I jestem gotów mu uwierzyć. Ponieważ nadzór nad służbami, przynajmniej jego częścią – jest iluzoryczny.
Bogdan Święczkiewicz – to jest człowiek ministra Zbigniewa Ziobro, który karierę zawdzięcza „awansowi społecznemu”, czyli temu, że ciągnął go za sobą minister, jak dobrą, wierną, starą teczkę. Bogdan Święczkiwicz otrzymał stanowisko szefa ABW z nadania ministra Ziobro. I nie dziwi natychmiastowy wniosek o jego zawieszenie, sformułowany przez Zbigniewa Wassermanna. Bo on rzeczywiście nie wiedział nic o akcji. Nie miał prawa nawet wiedzieć – bo być może by przeszkodził.

Kluczem do sprawy jest działalność prokuratury katowickiej – oraz Barbara Kmiecik, baronowa węgla z Katowic.

Prokuratura katowicka, która prowadziła śledztwo w sprawie mafii węglowej i domniemanej działalności w niej Barbary Blidy – jest oczkiem w głowie Zbigniewa Ziobro. To tu zrobił on staż i aplikację, to stąd biorą się wierne mu kadry, takie jak choćby wymieniony Bogdan Święczkiewicz. Tu się skupiają nitki największych dochodzeń – o mafii paliwowej i właśnie – węglowej. I tu realizowane są zadania specjalne.

Kluczem jednak podstawowym całej sprawy jest jednak Barbara Kmiecik.
Jest oskarżana o wielomiliardowe nadużycia, o nieomalże kierowanie przez nią całym układem spółek, handlującyh długami i kompensatami węglowymi. To fakt, sam coś wiem na ten temat – takie działania i przestępstwa to proceder nagminny na Śląsku.
Ale ważniejsze jest to, że w materiałach i doniesieniach – i jak zwykle w IV RP – przeciekach z prokuratury –pojawiają się nazwiska polityków, polityków SLD, w tym tego, na którego polowanie trwa od zawsze – Aleksandra Kwaśniewskiego. Jest on ukazywany jako bliski przyjaciel pani Kmiecik. Jak tysiące innych ludzi.
Pani Kmiecik zaprzecza informacjom, jakoby składał zeznawania obciążające Barbarę Blidę, nie mówiąc już o innych znanych politykach lewicy. Widać i słychać w jej głosie, że się boi, panicznie się boi…

Pytanie następne. Jak to jest, że główny świadek i główna jednocześnie podejrzana w sprawie pozostaje na wolności?! Jak to jest, że w kraju, w którym za wszystko stosuje się sankcję pod postacią tymczasowego aresztowania – ona jest wolna? Jak jest jej rola? I jak jest rola w tej sprawie samej prokuratury katowickiej – czy jest to rola organu śledczego państwa – czy może rola wykonawcy zadania politycznego ministra Ziobro?
Barbara Kmiecik miała być osią całej sprawy. To ona miała wskazywać, oskarżać, ujawniać. Chciano z niej zrobić drugiego, ale bardziej skutecznego Marka Dochnala – zapewne zaproponowano jej układ.

Cóż…scenariusz był prosty.
We wtorek film w TVP, w środę wejście spektakularne do kilkunastu osób, po południu konferencja prasowa ministra Zbigniewa Ziobro, na której padają „porażające” fakty, nazwiska… i tak dalej – ten scenariusz już znamy. Tylko Barbara Blida zawiodła…

Minister Ziobro zaplanował całą akcję POZA plecami Zbigniewa Wassermanna…Nie wiem, czy w porozumieniu z kimś innym, czy na własny rachunek, w opcji budowania własnej pozycji. Nie jest przypadkiem jego konflikt z Ludwikiem Dornem, złe relacje ze Zbigniewem Wassermannem oraz Antonim Macierewiczem.
Ziobro zaplanował i próbował zrealizować akcję POLITYCZNĄ na własny rachunek, i na walkę z politykami lewicy.

Nie poznamy zapewne motywów śmierci Barbary Blidy… Może był to akt desperacji, wytłumaczalny w kategoriach psychologicznych, a może – Blida zdawała sobie sprawę, czego i kogo obiektem manipulacji została uczyniona.

Ziobro nie pociągnął za spust – ale śmierć Barbary Blidy obciąża jego konto.

Krew jest na rękach władzy tak zwanej IV RP.

Sprawę powinna wyjaśnić nie prokuratura gliwicka, nie dochodzenia wewnętrzne – lecz specjalna komisja sejmowa.

Zbigniew Ziobro, a także Zbigniew Wassermann – powinni zostać natychmiast zawieszeni w czynnościach i odsunięci od jakichkolwiek spraw.


Azrael