Sprawa Barbary Blidy RSS

Sprawa Barbary Blidy

Archive

May
4th
Fri
permalink

Pytań co raz więcej

Opracownie własne 

Był za czasów komuny taki program, prowadzony przez ówczesnego prezesa TVP, Władysława Loranca.

„Proste pytania”. W programie tym, pan prezes, w sposób propagandowy opisywał rzeczywistość siermiężnych lat 80. Po mieście krążył taki dowcip – pytania coraz łatwiejsze – odpowiedzi – coraz trudniejsze…

I teraz mamy podobną sytuację przy sprawie Blidy.


Przy opisaniu samego aktu wejścia funkcjonariuszy ABW do mieszkania Barbary Blidy, przy braku nagrania z wewnątrz – wątpliwości się mnożą. Okazuje się, że nie wiadomo, jak i kiedy Blida sięgnęłą po broń, nie wiadomo, dlaczego funkcjonariusze, pomimo wiedzy o jej posiadaniu, nie sprawdzili tego w pierwszej kolejności. Nie wiadomo, gdzie była tak naprawdę funkcjonariuszka, mająca pilnować Blidy – w łazience, czy przed nią, jak zeznaje mąż, nie wiadomo, czy strzał padł w samej łazience – czy w holu, i czy był wynikiem strzału bezpośredniego – czy szamotaniny.

I proszę mi nie wmawiać, że sama sekcja wyjaśniła wszystko… jak w ciele nie 2 kul, to nie oznacza to tego, że dwie nie został wystrzelone… a szarpać się można było też za szlafrok – a śladów na ciele – nie będzie…

Jeszcze ciekawiej sprawa się przedstawia w przypadku dochodzenia prokuratorskiego, w prokuraturze katowickiej.
Po bełkocie Ziobry w Sejmie, w środę wieczorem, w czwartek trwały nerwowe przesłuchania innych zatrzymanych w akcji, byłych szefów spółek węglowych… i dziwnym trafem – natychmiast one „wyciekły”… cholera, jak to jest możliwe?! I jeszcze dziwniejsze – wyciekają tylko w jedno miejsce – do „Dziennika”.

I dalej mamy niespójne informacje – oraz zaprzeczenia – głównej świadek oskarżenia – Barbary Kmiecik.

Właściwie nie oskarżenia – ponieważ Barbara Kmiecik – nie ma postawionych w tej sprawie oskarżeń… natomiast niedwuznacznie sugeruje, że czyniono wobec niej (i jej matki), poprzez tymczasowe aresztowania – naciski, tak aby zeznawała zgodnie z założonymi tezami… jedno aresztowanie, potem drugie, później zapowiedź trzeciego…

Dochodzi do tego oświadczenie Ryszarda Zająca, który miał być takim oskarżycielem pomocniczym, w którym to Zając pisze; cytuję;

W związku z ujawnieniem na posiedzeniu Sejmu R.P. przez Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro moich danych osobowych jako świadka w śledztwie prowadzonym przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Prokuraturę Okręgową w Katowicach; także wobec rozmaitych informacji pojawiających się w mass-mediach, oświadczam:

1/ wyrażam ogromne zdziwienie i ubolewanie, że Minister Sprawiedliwości działa na szkodę prowadzonych śledztw w tej sprawie; a postępowanie przygotowawcze przeniosło się z organów ścigania do redakcji prasy, radia i telewizji.

2/ Jestem zdumiony, że akta prowadzonych od ponad dwóch lat śledztw ABW przybrały kształt sita, a istotne informacje w nich zawarte hurtowo “przeciekają” do mediów. Okoliczności faktyczne towarzyszące tym “przeciekom”; także medialne preludium do zatrzymań podejrzanych w sprawie (w tym Barbary B.), upoważniają mnie do stwierdzenia, iż celem tych śledztw wydaje się być nie ustalenie faktów, ale wzniecenie medialnej “zadymy”.

3/ Nie udzielałem żadnej wypowiedzi dziennikarzowi “Dziennika”, tym bardziej w formie rzekomego “e-maila nadesłanego do redakcji “Dziennika”. Podobnie nie potwierdzałem żadnemu dziennikarzowi, iż miałem widzieć listę osób skorumpowanych, sporządzoną przez Barbarę K., zwaną “Alexis”. Te informacje medialne są kłamstwem.

4/ Znalazłem się w absurdalnej sytuacji, w której istotne fakty ze śledztw publikowane są w mass-mediach; w tym fakty dotyczące mojej osoby oraz treści zeznań jakie złożyłem - natomiast na mnie ciąży zakaz ujawnienia jakichkolwiek danych ze śledztw, pod rygorem odpowiedzialności karnej. Nie mogę więc prostować rozmaitych kłamstw, także podnoszonych publicznie pod moim adresem. Dziwi mnie wielce, że już plują pod moim adresem niektórzy liderzy SLD, i to akurat ci, którzy byli bliskimi znajomymi Alexis.


Napisałem wczoraj, że klucz leży w zeznaniach Barbary Kmiecik – w prokuraturze katowickiej, nie w opisaniu sprawy samej interwencji w domu Barbary Blidy, w środowy poranek.

Nie liczyłbym na sprawne działanie służb podległych Ziobrze i Wassemannowi, poddanych ich kontroli.

Uważam, że NATYCHMIAST, jeżeli nie zostanie powołana komisja specjalna – to komisaj ds. służb specjalnych powinna otrzymać uprawnienia śledcze w tej sprawie.

Dochodzenie w całości sprawy powinno być natychmiast odebrane prokuraturze katowickiej, skierowane do innej, poddane nadzorowi prokuratora z jeszcze innej prokuratury okręgowej – a prokuratorzy katowiccy – zawieszenie w czynnościach.

Ministrowie Ziobro – Wassermann – powinni zostać zawieszeni – i odsunięci od sprawy, zarówno dochodzenia w aferze węglowej – jak i w sprawie postrzału Barbary Blidy.

To jest sprawa fundamentalna dla porządku prawnego i roli organów ścigania w Polsce.

I jeszcze raz powtórzę – według mnie śmierć Barbary Blidy jest efektem ciągu działań i czynności zleconych, z zamiarem politycznym i medialnym – przez ministra Zbigniewa Ziobro.


Azrael