6th
Sprawa Barbary Blidy - ciąg dalszy
Opracownie własne
Napisałem trzy artykuły na temat sprawy Barbary Blidy, o odpowiedzialności Zbigniewa Ziobro oraz współodpowiedzialności Zbigniewa Wassermanna za ukrywanie prawdziwych motywów akcji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w domu byłej posłanki SLD.
W artykułach postawiłem tezę, że zatrzymanie Barbary Blidy miało bardzo mało wspólnego z prawdziwymi lub domniemanymi sprawami łapówek i innych przestępstw w tak zwanej mafii węglowej, a były to działania skonstruowane i nakierowane na zrobienie efektu politycznego, wobec działaczy lewicy na Śląsku.
Wskazywałem, że głównym motorem tych poczynań jest Zbigniew Ziobro, z którego inspiracji działali prokuratorzy z prokuratury okręgowej w Katowicach, którzy za plecami ministra Wassermanna, sterowali poczynaniami sekcji ABW na Śląsku.
Wydarzenia ostatnich dni, a w szczególności dzisiejsze doniesienia wskazują, że nie pomyliłem się…
„Dziennik” donosi;
Po samobójstwie byłej minister i posłanki SLD Barbary Blidy wśród funkcjonariuszy ABW zapanował chaos - zeznała agentka z tak zwanej grupy realizacyjnej. Jak opowiada gazecie osoba znająca ustalenia śledztwa - funkcjonariuszka tuż po śmierci byłej minister zabrała kasetę wideo z wejścia ABW do mieszkania Blidów do delegatury w Katowicach. Tam kazano jej jednak wracać do Siemianowic, do domu zmarłej. Miała oddać kasetę naczelnikowi jednego z wydziałów - pisze gazeta.
Film trwa jedynie kilka sekund i pokazuje, jak trójka agentów ABW dzwoni do drzwi Blidów. Jak czytamy w artykule z zeznań funkcjonariuszki wynika, że nie dostała ona polecenia filmowania przeszukiwania domu posłanki. Ponadto “Dziennik” ustalił, że przesłuchano też porucznika z wydziału do zwalczania korupcji i przestępczości zorganizowanej ABW. Jak powiedział dziennikarzom gazety adwokat męża Barbary Blidy - zeznania funkcjonariusza ABW są rewelacyjne. Mecenas zaznaczył, że nie może udzielać żadnych informacji, ale przyznał, że oficer ten podał wiele istotnych szczegółow dotyczących akcji - czytamy w “Dziennku”.
Jak pisze gazeta - mąż byłej posłanki SLD zaskarżył katowicką prokuraturę o wydanie postanowienia o zatrzymaniu Blidy oraz przeszukaniu jej domu. Henryk Blida złożył też wniosek o ekspertyzę kryminalistyczną wspomnianej taśmy. Chce on mieć bowiem pewność, że nagranie nie zostało skasowane. Teraz działania prokuratorów ocenią ich przełożeni i sąd - czytamy w “Dzienniku”.
Wskazuje to jednoznacznie, że od samego początku sprawa była manipulowana, i informacje filtrowane i ustalane.
Dziś też okazało się, że na miejscu zdarzenia było aż pięciu prokuratorów, a funkcjonariusze ABW, którzy mieli dokonać zatrzymania Barbary Blidy – byli na miejscu popełnienia samobójstwa aż do godziny 22.00… pomimo, że powinni być natychmiast odsunięci od sprawy i zawieszeni w czynnościach. Wskazuje to na manipulację, bo nie sądzę, że wysocy rangą oficerowie służb nie znali tego rodzaju procedur.
Pełnomocnik rodziny B. Blidy złożył wnioski o prawo uczstniczenia we wszelkich działaniach prokuratury łózkiej, do której zostało przeniesione postępowanie wyjaśniajęce, ale jego wnioski są ignorowane.
Jak się dziasiaj okazuje, za Onetem;
Łódzcy prokuratorzy, którzy badają okoliczności śmierci byłej posłanki SLD i minister budownictwa Barbary Blidy, prowadzą w piątek działania poza Łodzią - poinformował rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania.
Rzecznik, zasłaniając się dobrem postępowania, nie chciał jednak ujawnić, o jakie konkretnie działania chodzi.
Piotrowski powiedział, że jest w trakcie przygotowywania wniosków dowodowych, które będzie chciał złożyć w śledztwie. Nie wykluczył złożenia wniosku o ekspertyzę filmu z akcji, nagranego przez ABW. “Zeznania na temat taśmy są tak chaotyczne, enigmatyczne i tak są zawstydzeni, jak mają o tej taśmie mówić, że podejrzewam, że tej taśmy nie ma. Wniosek o ekspertyzę byłby o tyle celny, że wtedy musieliby ujawnić, że nie mają taśmy” - dodał Piotrowski. Wśród wniosków dowodowych, które będzie chciał złożyć pełnomocnik rodziny posłanki znajdzie się także wniosek o przesłuchanie prokuratora z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, który wydał zarządzenie o zatrzymaniu i doprowadzeniu posłanki oraz postanowienie o przeszukanie jej domu. “Twierdzę, że początek tragedii, to było zarządzenie prokuratora o zatrzymaniu i doprowadzeniu, niesłuszne, niezgodne z przepisami, obliczone na propagandę sukcesu” - powiedział Piotrowski. Potwierdził informacje “Dziennika”, iż złożył zażalenia na te postanowienia.
Mecenas Potrowski jak się okazuje, doszedł do tych samych konkluzji, do jakich ja doszedłem ponad tydzień temu.
Okazuje się jednak, że akcja dezinformacji i zaciemniania spraw – trwa dalej. Z rąk ministrów Ziobro i Wassrmanna przejął ją dziennik „Rzeczpospolita”, który doniósł;
Oficjalnie wiadomo, że prokuratura miała postawić byłej minister zarzut pośrednictwa w korupcji. Jak jednak ustaliła “Rz”, śledczy chcieli jej postawić drugi, znacznie mocniejszy zarzut. Zamierzali oskarżyć ją o przyjęcie w latach 1997 - 2004 około 500 tys. zł łapówek od Barbary Kmiecik. Miały nimi być m.in. fundowane przez Kmiecik wyjazdy, wczasy zagraniczne, darmowe użyczenie samochodu Toyota z kierowcą, remont i przebudowa domu z basenem w Szczyrku oraz ubrania i kosmetyki. Grozi za to od 2 do 12 lat więzienia.
Ale w ciągu dnia okazało się, że ta informacja jest nieprawdziwa.
Przypomnijmy, że wspomniana Barbara Kmiecik, w obszernym wywiadzie telewizyjnym zaprzeczyła, jakoby wykorzystywała swoje kontakty z Barbarą Blidą do działalności biznesowej, nie mówiąc o sprawach korupcyjnych.
Pytania, które były przeze mnie stawiane w poprzednich artykułach – są dalej aktualne. A nowych przybywa.
I w dalszym ciągu uważam, że sprawa powinna być wyjaśniona przez komisję sejmową, z uprawnieniami śledczymi.
A Zbigniew Ziobro i Zbigniew Wassermann – powinni zostać odsunięci od spraw i zawieszeni w czynnościach.
Azrael
P.S. Założyłem mini bloga poświęconego sprawie Barbary Blidy, na którym od dnia dzisijeszego będą umieszczane wszelkie ważne pytania, wątlpliowośći oraz artykuły dotyczące śmierci posłanki SLD.