Sprawa Barbary Blidy RSS

Sprawa Barbary Blidy

Archive

Dec
7th
Fri
permalink

Kempa o Blidzie: Presji nie wytrzymują przestępcy

Kempa o Blidzie: Presji nie wytrzymują przestępcy (“GW”, 2007 - 12 -07)


Ostra debata o powołaniu komisji śledczej w sprawie śmierci Barbary Blidy. PO oskarża PiS o stalinowskie metody. PiS: To lewica moralnie odpowiada za tę śmierć

Sejm zajął się wczoraj wnioskiem LiD o powołaniu pierwszej w tym Sejmie komisji śledczej. W uzasadnieniu do projektu uchwały LiD wskazał, że za śmierć Blidy odpowiedzialni są b. premier Jarosław Kaczyński i b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Obydwu nie było wczoraj na sali.

Blida, b. posłanka SLD i minister budownictwa, zastrzeliła się 25 kwietnia, gdy do jej domu w Siemianowicach wkroczyła ABW z nakazem zatrzymania.

Od momentu jej śmierci lewica, ale również PO, nie ma wątpliwości, że zatrzymanie miało być spektakularnym sukcesem rządu PiS w walce z “układem”. W minionej kadencji klub SLD siedem razy bezskutecznie wnioskował o powołanie komisji.

Debata zaczęła się spokojnie. Reprezentujący LiD wicemarszałek Jerzy Szmajdziński odszedł od emocjonalnego tonu. - W tej sprawie są same niejasności. Przez miesiące byliśmy świadkami politycznej obłudy i zwykłego matactwa. Tu już nie chodzi o śmierć jednego człowieka. Tu chodzi o państwo i praworządność - mówił.

I precyzował: - Chcemy ujawnić mechanizm działania prokuratury w ostatnich dwóch latach. Relacje prokuratura - polityka - media. Zamówienie polityczne, a później spektakle medialne, areszty wydobywcze i oskarżanie ludzi na konferencjach prasowych, a w przypadku Barbary Blidy już po jej śmierci, kiedy nie mogła się bronić - wyliczał poseł LiD.

Salę rozgrzał dopiero Tomasz Tomczykiewicz, śląski poseł PO. - Chora ambicja niektórych polityków PiS to przyczyna śmierci pani Blidy - mówił. - Dlaczego tak mocna osoba jak Barbara Blida odebrała sobie życie? My na Śląsku znamy część odpowiedzi. Dwa miesiące przed próbą zatrzymania pani Blidy byliśmy świadkami poniżającego godność ludzką spektaklu medialnego aresztowania i upodlenia b. wiceprezydent Katowic [patrz ramka obok]. To wstrząsające wydarzenie Barbara Blida z pewnością miała w oczach, gdy przyszli do jej domu agenci ABW - mówił poseł.

Głośne okrzyki oburzenia z ław PiS wywołało najmocniejsze zdanie jego wystąpienia: - Takimi metodami rządził PiS poprzez swoich funkcjonariuszy ze Zbigniewem Ziobrą na czele. Stalinizm XXI wieku. Rządzenie poprzez strach.

Tomczykiewicz powiedział, że PO poprze projekt LiD. Chce jednak, by zamiast dziewięciu posłów (tak chciałby LiD), komisja liczyła ich siedmiu.

W imieniu PiS przemawiała b. wiceminister sprawiedliwości Beata Kempa. Broniła swoich przełożonych z rządu PiS. - Prokuratorzy samodzielnie podjęli decyzję o zatrzymaniu pani Blidy. Ta decyzja nie była podjęta pod dyktando Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego. Żądamy usunięcia tego kłamstwa z projektu uchwały - mówiła Kempa. Twierdziła, że prokuratura miała mocne dowody na udział Blidy w tzw. mafii węglowej.

- Za rządów SLD wiele osób popełniło samobójstwo. Nie wytrzymują presji osoby, które dopuszczają się przestępstw, ale to nie jest wina prokuratorów prowadzących sprawy - powiedziała b. wiceminister.

Gdy stwierdziła, że to lewica jest moralnie odpowiedzialna za śmierć Blidy, krzyki protestu odzywały się z ław LiD. Ale Kempa mówiła coraz głośniej: - Cynicznie oskarża się ludzi, którzy podjęli walkę ze zjawiskiem kapitalizmu politycznego. Ten kapitalizm dzisiaj wraca i chcę, żeby usłyszała to cała Polska! Chcecie stworzyć wrażenie, że wszyscy są winni, tylko nie ci, którzy rozkradali majątek państwa!!! - krzyczała Kempa. Zażądała w imieniu klubu PiS, by komisja zajęła się nie tylko śmiercią Blidy, ale i działalnością mafii węglowej.

LiD zareagował oburzeniem. Tadeusz Iwiński domagał się wykreślenia “haniebnych słów” ze stenogramu, Krystyna Łybacka stwierdziła: - Mieliśmy pokaz nawet nie podłości, ale nikczemności i wyjątkowego cynizmu.

Projekt uchwały o powołaniu komisji skierowano do komisji ustawodawczej. Nieoficjalnie wiadomo, że LiD zgłasza do komisji Ryszarda Kalisza (będzie przewodniczącym), PO - m.in. Grzegorza Dolniaka, PiS - Wojciecha Szaramę.

Sprawa wiceprezydent Katowic

Przypomnianą przez posła Tomczykiewicza sprawę b. wiceprezydent Katowic wiele razy opisywaliśmy. Grażyna S. została zatrzymana półtora miesiąca przed akcją w domu Blidów. O 6 rano przewieziono ją na przesłuchanie, noc spędziła w izbie zatrzymań. Siedziała w zimnej celi bez skarpetek i bez środków higienicznych. Informacja o jej zatrzymaniu trafiła na czołówki lokalnych gazet i serwisów informacyjnych.

Głośno było o liczbie zarzutów, jaką prokuratorzy jej postawili - aż 1600! Według śledczych “miała działać na szkodę miasta w celu osiągnięcia korzyści majątkowej” oraz spowodować straty w wysokości 800 tys. zł. Groziło jej do ośmiu lat więzienia.

Teraz okazuje się, że prokuratura ma kłopot z udowodnieniem, że działalność byłej wiceprezydent wyrządziła miastu jakąkolwiek szkodę. W akcie rozpaczy śledczy powołali kolejnego biegłego, który ma wydać korzystną dla nich opinię. Mimo że śledztwo nie zostało zakończone, zwrócili już jednak pani S. 50 tys. zł kaucji oraz zwolnili zajętą na poczet ewentualnej kary hipotekę mieszkania.