31st
Sprawa Blidy: prokurator nagle zniknął
Wojciech Czuchnowski
Dwa dni przed śmiercią Barbary Blidy do Ministerstwa Sprawiedliwości przesłano zarzuty, które miano jej przedstawić. Prokurator, który oceniał, czy są prawidłowe, został odsunięty od sprawy.

Fot. Wojciech Olkuonik / AG?????? Posiedzenie komisji śledczej do sprawy śmierci Barbary Blidy. Przesłuchanie prokuratora Jarosława Hołdy
ZOBACZ TAKŻE
- Śledczy oskarża prokuraturę (01-10-08, 00:00)
- Sprawa Blidy pod presją? (12-06-08, 01:00)
RAPORTY
SERWISY
Sprawa Barbary Blidy - raport “Gaze
Historia, której część ujawniono podczas wczorajszego posiedzenia komisji śledczej badającej okoliczności śmierci byłej posłanki SLD, może mieć duże znaczenie dla wyjaśnienia tej sprawy. Blida popełniła samobójstwo 25 kwietnia 2007 r., gdy do jej domu z prokuratorskim nakazem wkroczyła ABW. Wczoraj posłanka Danuta Pietraszewska (PO) powiedziała, że już dwa dni wcześniej do Ministerstwa Sprawiedliwości przesłano z prokuratury w Katowicach projekty zarzutów w dwóch różnych sprawach: ustawienia przetargów na maszyny górnicze i korupcji w handlu węglem (tu zarzuty miały zostać przedstawione Blidzie).
Pisma do oceny dostał prokurator Artur Kassyk, nadzorujący w ministerstwie katowicką prokuraturę. Jak ocenił plan zatrzymania Blidy? Tego nie wiadomo. Następnego dnia rano prokurator krajowy Tomasz Szałek poprosił Kassyka, by przygotował pełną informację o zatrzymaniach planowanych na Śląsku. Informacja była przeznaczona dla ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Miała zostać wykorzystana następnego dnia na konferencji prasowej.
Ale materiały od Kassyka nie spełniły oczekiwań szefów. Po południu Szałek kazał je zbierać innemu prokuratorowi - Jarosławowi Hołdzie, chociaż ten nie nadzorował prokuratury w Katowicach. Również w dniu śmierci Blidy to Hołda, a nie Kassyk, ściągał z Katowic materiały śledztwa dla ministra i jego zastępców, którzy szykowali wystąpienie Zbigniewa Ziobry w Sejmie.
Kassyk już nigdy nie miał kontaktu ze sprawą Blidy.
Prok. Hołda zeznawał wczoraj przed komisją. Pytano go, dlaczego zastąpił Kassyka.
- Usłyszałem, że prokurator Kassyk przedstawił informacje niewystarczające - mówił posłom Hołda.
Kassyk też będzie wezwany przed komisję. - Chcemy ustalić, co się stało, że przełożeni nagle stracili do niego zaufanie, i co napisał w swojej opinii na temat zarzutów - mówi szef komisji Ryszard Kalisz (Lewica). Posłowie podejrzewają, że prok. Kassyk mógł mieć poważne zastrzeżenia do planowanej akcji i właśnie to nie spodobało się kierownictwu ministerstwa.
- Artur Kassyk jest prokuratorem z wieloletnim stażem, znanym z ostrożności - mówi znajomy prokuratora.
Skontaktowaliśmy się z Kassykiem. Odmówił rozmowy, tłumacząc: - Jeżeli zostałem wezwany przed komisję, to tam odpowiem na pytania, wcześniej nie mogę.
Według naszych źródeł prokurator faktycznie miał uwagi do planów katowickiej prokuratury, ale były to głównie zastrzeżenia formalne. Odmówił oceny projektów, był zdziwiony, że dostał sprawę, w której występowała Blida, i że łączono ją z zatrzymaniami w zupełnie innym śledztwie. Ale propagandowy wymiar planowanej na 25 kwietnia akcji był taki, że opinia publiczna miała dostać komunikat o wielkich zatrzymaniach sprawców nadużyć w górnictwie.
O to właśnie komisja pytała prok. Hołdę. Wezwano go, bo prowadzący śledztwo przeciwko Blidzie katowicki śledczy Tomasz Balas zeznał, że gdy 24 kwietnia prok. Hołda telefonował do niego, prosząc o przesłanie materiałów do ministerstwa, powiedział, że będą one użyte na konferencji prasowej. Balasa zdziwiło, że Hołda zna treść zarzutów i wie, kto będzie zatrzymany. Wczoraj Hołda zaprzeczał: - Nie interesowało mnie, kogo dotyczą te zarzuty. Policzyłem kartki i nie czytając, przekazałem - przekonywał.
Nie zaprzeczył natomiast, że powiedział Balasowi, że materiały “pewnie będą użyte na jakiejś konferencji”. - Użyłem ogólnego sformułowania - dodał.
Przesłuchanie Jarosława Hołdy jest kolejnym dowodem na to, że mimo zaprzeczeń Ziobry Ministerstwo Sprawiedliwości chciało medialnie wykorzystać zatrzymanie Barbary Blidy. Sukces w walce z “układem” miał zostać ogłoszony właśnie 25 kwietnia. Dlatego m.in. ABW przygotowywała film z wyprowadzenia z domu zatrzymanej posłanki, który miał być przekazany TVP.
