22nd
Mąż zaufania Kaczmarka to poseł Grabarczyk
“Dziennik”, 2007-07-22
DZIENNIK dowiedział się kim jest jeden z tajemniczych mężów zaufania, któremu już cztery miesiące temu ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Kaczmarek mówił o nieprawidłowościach w śledztwie dotyczącym Barbary Blidy. To szef sejmowej Komisji Sprawiedliwości, poseł PO Cezary Grabarczyk - pisze DZIENNIK.
“Byłem zaskoczony telefonem Kaczmarka, który poprosił mnie o spotkanie. Działo się to krótko po debacie sejmowej, podczas której minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawiał informację na temat okoliczności tragicznej śmierci Barbary Blidy. Ja zaś chyba najmocniej skrytykowałem tę tragiczną akcję prokuratury i ABW” - przyznaje Cezary Grabarczyk.
Do spotkania doszło w Saloniku Tetmajerowskim, który politycy często wykorzystują do dyskretnych rozmów. Salonik przylega do sejmowej restauracji Hawełka.
“Wypiliśmy razem kawę. Podczas krótkiej rozmowy Kaczmarek powiedział mi, że sprawy śmierci Blidy na pewno nie wyjaśni prokuratura w Katowicach. Zrozumiałem czemu - tam aplikację odbywał przecież minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Stamtąd wywodzą się również jego przyboczni, którzy rządzą dziś prokuraturą i służbami specjalnymi” - mówi DZIENNIKOWI Grabarczyk.
Kilka dni po samobójstwie Barbary Blidy śledztwo faktycznie było prowadzone pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Jednak po interwencji pełnomocnika rodziny Blidów, mecenasa Leszka Piotrowskiego, postępowanie zostało przeniesione do łódzkiej prokuratury.
“Odczytałem to jako w miarę dobry znak. Dopiero gdy były szef łódzkiej apelacji awansował na stanowisko prokuratora krajowego, znów nabrałem wątpliwości, czy ta prokuratura może cokolwiek wyjaśnić” - mówi poseł Grabarczyk. Dariusz Barski został pełniącym obowiązki prokuratora krajowego w czerwcu tego roku, a zaledwie miesiąc później prokuratorem krajowym.
W licznych wywiadach Janusz Kaczmarek twierdził, że o nieprawidłowościach w działaniu prokuratury i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego informował jeszcze przed swoją dymisją. Wśród osób, które usłyszały o jego zastrzeżeniach, mieli się znaleźć: prezydent Lech Kaczyński, minister Zbigniew Wassermann oraz tajemnicze osoby zaufania publicznego.
“Spotkanie było dla mnie mocnym sygnałem. W końcu nieczęsto sie zdarza, aby minister rządu spotykał się dyskrecjonalnie z politykiem opozycji” - mówi Cezary Grabarczyk. Odmawia odpowiedzi na pytanie, czy swoje spotkanie zrelacjonował komuś z Platformy Obywatelskiej.
A lista wątpliwości w związku z okolicznościami zatrzymania Barbary Blidy z dnia na dzień jest jednak coraz dłuższa. Były minister spraw wewnętrznych ujawnił, że przed akcją ABW miała miejsce narada u premiera Jarosława Kaczyńskiego. Według jego słów brali w niej udział oprócz premiera i byłego szefa MSWiA: Zbigniew Ziobro, Konrad Kornatowski - były szef policji, szef ABW Bogdan Świeczkowski, szef CBA Mariusz Kamiński i tajemniczy prawnik. Według informacji DZIENNIKA potwierdzonych w dwóch niezależnych źródłach jest nim Tomasz Szałek, dzisiejszy Naczelny Prokurator Wojskowy.
Według wersji przedstawianej przez Kaczmarka i Kornatowskiego spotkanie odbyło się 7 - 10 dni przed akcją w domu Blidy, która miała miejsce rankiem 25 kwietnia. Obaj wtedy sprzeciwili się zatrzymaniu byłej posłanki SLD. Mieli argumentować, że nie ma wystarczających dowodów jej winy. Miał ich poprzeć tajemniczy prawnik. Wczoraj jeszcze inną wersję spotkania przedstawił Bogdan Święczkowski.
W jego relacji do spotkania doszło w lutym, a nie w kwietniu. “W trakcie tej narady jako jeden z tematów przedstawiłem ogólnie zarys śledztwa w tzw. sprawie węglowej. Pojawiło się m.in. nazwisko Blidy. Nie polega na prawdzie twierdzenie, że panowie Kornatowski i Kaczmarek zgłaszali jakiekolwiek wątpliwości. W czasie spotkania nie było konkretnej rozmowy o zatrzymaniu kogokolwiek” - oświadczył szef ABW.
Jeszcze inny punkt widzenia w poniedziałek przedstawił Jarosław Kaczyński. Z wywiadu udzielonego tygodnikowi “Wprost” wynika, że podczas spotkania rozmawiano o zatrzymaniu Blidy. Premier apelował wówczas, by akcja “odbyła się możliwie kulturalnie” i Blida nie została skuta kajdankami. A Zbigniew Ziobro z mównicy sejmowej w lipcu zapewniał, że nie miał szczegółowej wiedzy o planowanym zatrzymaniu Blidy. Jak było naprawdę? Być może przesądzi o tym zeznanie ostatniego uczestnika spotkania - prokuratora Tomasza Szałka, który dotąd milczy.